Towarzystwo Kultury Polskiej na Donbasie - śp. Prezes Ryszard Zieliński zmarł 22.2.2008 w Makiejewce - Ks. Witold Józef Kowalów w Diecezji Łuckiej na Wołyniu - ks. Jarosław Wiśniewski tymczasem na misji w CHINACH
Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Tagi
Add me to your address book KRESY
piątek, 25 września 2009
Mołotow 17.09.1039: ..idiom na rozwał proklatoj Polszy
Biskup Marcjan Trofimiak udziela chrztu św. w więzieniu Horodyszcze

(...)
Nasze piekło rozpoczęło się w dniu 17 września 1939 roku. W dniu tym rodzice wysłuchali przez radio przemówienia Mołotowa. Wracaliśmy do niego po latach wielokrotnie we wspomnieniach. Słowa swoje kierował Mołotow do żołnierzy Czerwonej Armii wszystkich stopni. Całą jego treść można było zmieścić w jednym zdaniu: “...idiom na rozwał proklatoj Polszy”.
Przemówienie to nadano w niedzielę rano, a już po południu pojawiły się we wsi wojska sowieckie. Widocznie straże przednie otrzymały wcześniej rozkaz wyłapywania polskich funkcjonariuszy i urzędników, bo wkrótce po swoim wejściu prowadzili grupę rozebranych do bielizny policjantów z miejscowego posterunku. Od tamtej chwili wszelki ślad po nich zaginął.
Ojciec często wspominał, jak to w ową tragiczną niedzielę przypadł mu dyżur przy telefonie w kancelarii gminy. Udał się tam przed południem, ale przezornie zatrzymał się w pobliżu, w zaroślach i obserwował otoczenie. Nie czekał długo. W alejce wiodącej do gminy pojawił się sowiecki oficer, wszedł szybkim krokiem do środka, spenetrował wszystkie pomieszczenia i po chwili wracał tą samą drogą. Śmierć przeszła obok mnie dwa razy – powtarzał ojciec, wracając wspomnieniem do tego dnia.
Ludność ukraińska witała sowietów raczej z mieszanymi uczuciami. Mimo sowieckiej propagandy i cenzury, docierały do nas przed wojną wieści zza wschodniej granicy o “dobrodziejstwach” władzy radzieckiej, o milionach ofiar głodu i stalinowskiego terroru. Niejednemu Ukraińcowi było wiadome jaką wolność przynoszą czerwoni “oswobodziciele”. Jednak zawziętość nacjonalistów w stosunku do Polaków była tak wielka, że woleli pomagać sowietom.
Już po 1 września 1939 r. ze strony niektórych Ukraińców słychać było złośliwe docinki w rodzaju: Wy prościały waszu Polszu!  Po wkroczeniu wschodniego najeźdźcy ta wrogość stała się bardziej wyraźna. Nasi dawni sąsiedzi i znajomi, nawet krewni, przestali nagle z nami rozmawiać i zaczęli od nas stronić. Z uwagi na atmosferę, rodzice postanowili już na drugi dzień po wejściu Rosjan wyprowadzić się do wsi zamieszkałej prawie wyłącznie przez Polaków. A ponieważ u rodziców ojca w Kretowcach było zbyt ciasno, postanowił zamieszkać tymczasem u rodziców matki we wsi Hrycowce.
W ten pamiętny dla rodziny dzień 18 września powstała dla nas w Łubiankach Wyższych niebezpieczna sytuacja. Kiedy już załadowaliśmy nasz dobytek na furmankę i ruszyliśmy w kierunku Hrycowiec, rozległy się prowokatorskie okrzyki: “Lachy riżut!” We wsi powstało zamieszanie. Ukraińcy opuścili swoje chaty i biegali pojedynczo lub grupkami po wsi jak opętani z siekierami w ręku. Na jedną z takich grup natknęliśmy się naszą furmanką. Została ona zatrzymana i otoczona przez Ukraińców, uzbrojonych w siekiery, oszalałych ze strachu czy wściekłości. Ja siedziałem na kolanach trzęsącej się ze zdenerwowania i przestrachu Matki. Chyba Bóg nie chciał naszej śmierci, bo jakaś ukraińska kobieta przeprowadziła nas przez zdezorientowany tłum. Dzięki temu dotarliśmy szczęśliwie do Hrycowiec, do dziadka. Potem przenieśliśmy się do opuszczonej chaty samotnej kobiety, która przypadkowo została wywieziona w głąb Rosji. Wybrała się któregoś dnia w odwiedziny do krewnych w sąsiedniej wiosce i dotarła tam w momencie, kiedy sowieci zabierali ich na Sybir. Została wywieziona z nimi i słuch o niej zaginął. To mogło spotkać także moją rodzinę. Na szczęście nikt nie doniósł sowietom, że ojciec był ochotnikiem w wojnie 1920 r., a do 1939 r. urzędnikiem samorządowym. Może dlatego, że jako sekretarz gminy odnosił się życzliwie zarówno do Polaków, jak i Ukraińców, spośród których wyłonili się współpracownicy okupantów – najpierw sowietów, później Niemców (...).

Czesław Kominek, Żary: Moje pierwsze osiem lat życia na Podolu.  Głosy Podolan nr 74 styczeń-luty 2006, s. 8-9. Biuletyn Klubu “PODOLE” Stołecznego Oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.  ISSN 1507-9996
http://www.wbc.poznan.pl/Content/36610/Biuletyn+74.doc

poniedziałek, 21 września 2009
21 września na Wołyniu
Od Der Bischof

21 września 1939 r. – pod Kamionką Strumiłową zgrupowaniu Wołyńskiej Brygady Kawalerii pod dowództwem płk. Kazimerza Halickiego zastąpiła drogę niemiecka 54 Dywizja Lekka. Drogę odwrotu otwarła szarża 3 szwadronu I Dywizjonu Konnego.

21 września 1939 r. – do niewoli sowieckiej w Maniewiczach dostał się Ludwik Maciejowski (1883-1940), podpułkownik piechoty w stanie spoczynku. Urodził się w 1883 r. w Grybowie k. Nowego Sącza. Absolwent Seminarium Nauczycielskiego w Sokalu (1902). Od października 1926 r. do stycznia 1929 r. był zastępcą dowódcy 45. pp w Równem, a następnie dowódcą 25. pp w Piotrkowie Trybunalskim. W 1932 r. przeszedł w stan spoczynku jako podpułkownik (awans z 1924 roku). Zamieszkał w miejscowości Stepań niedaleko Sarn (powiat Kostopol, województwo wołyńskie). Zamordowany przez NKWD wiosną 1940 r. w Charkowie i wraz z innymi jeńcami pochowany w zbiorowych mogiłach na terenie podmiejskiego lasku (Piatichatki).
Zob.: Jerzy Giza, „Katyński Suplement”, [w:] „Almanach Nowosądecki” //
http://www.nsi.pl/almanach/art-ludzie/katynski_suplement.htm

21 września 1943 r. – taką datę nosi notatka „Wypadek na Wołyniu w powiecie włodzimierskim” z opisami pojedynczych wypadków mordów ukraińskich na ludności polskiej w okręgu Włodzimierz. Dokument jest przechowywany w Archiwum Akt Nowych (AAN) w Warszaiwe – AAN, AK, sygn. 203 / XV / 42, k. 7-10. Zob. “Волинь – Східна Галичинаю 1943-1944: документи” //
http://www.archives.gov.ua/Sections/Wolyn/docs.php?54

21 września 1943 r. – oddział UPA walczył z Niemcami w obronie wsi Stawok (Kowelskie) przed rabunkiem. Zostało zabitych 17 żołnierzy niemieckich.

Uprzejmie proszę o wszelkie uwagi i uzupełnienia.
ks. Witold Józef Kowalów
vykovaliv@gmail.com

Serdecznie zapraszam do grupy „Wołanie z Wołynia”
http://groups.google.com/group/wolanie?hl=pl

poniedziałek, 24 sierpnia 2009
Różaniec w zyciu Biskupa Adolfa Piotra Szelążka


wtorek, 23 czerwca 2009
Ewa Siemaszko: Masakra w Łucku miała miejsce 23 czerwca - żydokomuna w Czeladzi dla uczczenia wkroczenia sowjetów do Polski

 
12:05, reakcja , zbrodnie komuny
Link
żydokomuna w Czeladzi dla uczczenia wkroczenia sowjetów  do Polski

22 czerwca 1941 r. - Niemcy uderzają na ZSRR, a we więzieniu w Łucku
NKWD morduje ok. 4.000 uwięzionych tam w większości Polaków
oraz Ukraińców, w tym kilku księży. Dokonano rzezi więźniów, podczas której prawdopodobnie zostali zamordowani prefekt i kanonik Kapituły Łuckiej, ks. Władysław Spaczyński i ks. Bronisław Galicki. Cudem uratował się Sługa Boży ks. Władysław Bukowiński. W Łucku, w więzieniu mordowaniem więźniów kierowali enkawudziści Malibow, Gebiuk, Kuchanowicz, uczestniczyli w masakrze również naczelnicy oddziałów więziennych: Stan, Gonczarow oraz enkawudziści: Dworkin, Falkow, Korszunow. Jeszcze przed rozpoczęciem wojny bolszewicy zdążyli dokonać kolejnej, czwartej już deportacji ok. 200.000 Polaków na Syberię. Zob.: Romuald Wernik, "Zbrodnia, która czeka na karę", [w:] "Dziennik Polski" (Londyn) z 26 lutego 1988 r.

Uprzejmie proszę o wszelkie uwagi i uzupełnienia.
ks. Witold Józef Kowalów
vykovaliv@gmail.com
http://groups.google.com/group/wolanie/browse_thread/thread/3f6bb529bcdf3011?hl=pl

Szczęść Boże!
Oboje moi Rodzice byli więzieni w Łucku 1940-1941. Od. XI.1940  przebywali w sąsiadujących ze sobą celach śmierci - do IV.1941, kiedy  to kara śmierci została zamieniona na 10-letni pobyt w łągrze. Wraz z
Ojcem w tej samej celi śmierci przebywali księża, tak jak moi Rodzice  - członkowie konspiracji we Włodzimierzu Wołyńskim: ks. Bronisław  Galicki, ks. Józef Kazimierz Czurko (w jego obecności były składane  przysięgi przez konspiratorów) oraz ks. Stanisław Kobyłecki. Więźniom  wiadomo było również (porozumiewano się stukanym alfabetem więziennym  przez ścianę), że w innych celach siedzą ks. Szpaczyński (a nie  Spaczyński, zresztą prefekt mojej śp. Mamy, o którym z rozczuleniem  wielokrotnie mi opowiadała) i ks. Tokarzewski. Obu nie było już w  więzieniu podczas masakry w czerwcu. Masakra w Łucku miała miejsce 23  czerwca, a nie 22 czerwca, jak można spotkać w publikacjach. Mam w  dyspozycji kilka relacji osób, które przeżyły oprócz moich Rodziców,  bowiem tematem tym zajmowałam się w latach 1989-1992, kiedy to  urządziłam (1992) wystawę o likwidacji więzień w Muzeum Niepodległości, stąd pewność co do daty.
Księża Szpaczyński i Tokarzewski zostali zabrani z cel jakiś czas przez wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej. Materiały na temat ich losów zbierali nieżyjący już księża Hipsz i Krejcza, również Leon
Popek poszukiwał wiadomości. Były jakieś sprzeczne relacje co do szczegółów, ale sama śmierć nastąpiła podczas transportu do łagru (na tzw. etapie). A więc ks. Szpaczyński nie zginął w więzieniu w Łucku.
*Zginęli natomiast z całą pewności: ks. Galicki i ks. Czurko*.  Natomiast ks. Kobyłecki podczas rozstrzeliwania na tzw. dziedzińcu polskim, tj. na jednym z dwu dziedzińców, na których dokonano
egzekucji, na który to spędzono Polaków (na tym drugim większym Ukraińców) pociągnął mego Ojca za metalowy kocioł do roznoszenia posiłków, który stał na tym dziedzińcu. Tak się uratowali, bo kule
odbijały się od kotła. Następnego dnia (24 czerwca) Ojciec przenosił zwłoki do wielkich dołów wykopanych na dziedzińcu "ukraińskim". Mama ocalała, ponieważ NKWD, pominęło - z niewiadomych powodów - część kobiecą, która przylegałą do głównych korpusów więzienia i gdzie zresztą nie było wiele kobiet.
Byłam z Ojcem w gmachu więzienia w 1991 r. Pokazał mi wnętrza (na pytanie kogoś z urzędujących tam wtedy pracowników szkoły muzycznej powiedziałam, że jesteśmy historykami architektury i sztuki i
interesujemy się stylem i konstrukcją budowli), związane z Jego i Mamy pobytem. Narysowałam plan więzienia, zaznaczając przeznaczenie poszczególnych pomieszczeń.
Na zakończenie: Ks. Czurko udzielił Mamie i Tacie ślubu w celach śmierci - odbyło się to stukanym alfabetem więziennym. Świadkami byli obaj pozostali księża oraz Janina Grabowska z celi Mamy. Ks. Kobyłecki po powrocie do Włodzimierza Wołyńskiego uznał, że ślub trzeba powtórzyć w kościele, co nastąpiło w pierwszych dniach lipca 1941 r.
Pozdrawiam serdecznie
Ewa Siemaszko
http://groups.google.com/group/wolanie/browse_thread/thread/e7625db77b53e6c4?hl=pl

czwartek, 18 czerwca 2009
ks. Witold Józef Kowalów, Ostróg nad Horyniem, Diecezja Łucka: A za Polaków kto się pomodli?!
Od PKN

PROŚBA O MODLITWĘ ZA KOZAKÓW I CHŁOPÓW ...W KOŚCIOŁACH OBWODU RÓWIEŃSKIEGO

Dostałem dziś od ks. kan. Władysława Czajki, naszego dziekana w Równem, kopię pisma, w którym podana jest informacja, że w dniach 19-21 czerwca 2009 r. będzie obchodzona 358. rocznica bitwy pod Beresteczkiem i 350. rocznica zwycięstwa wojska pod dowództwem Iwana Wyhowskiego w bitwie pod Konotopem.
Zastępca przewodniczącego administracji obwodowej w Równem prosi Księdza Dziekana, aby w świątyniach obwodu odprawić nabożeństwa żałobne za kozaków i chłopów, którzy zginęli w bitwach pod Beresteczkiem i Konotopem.
Ks. Dziekan pisma urzędowego nie opatrzył żadnym komentarzem.
Wygląda na to, że w kościołach dekanatu rówieńskiego mamy modlić się za kozaków i chłopów. A za Polaków kto się pomodli?!
Matko Boska Chełmska, która w swym cudownym wizerunku byłaś na polach Beresteckiej bitwy, módl się za nami.
ks. Witold Józef Kowalów
Ostróg nad Horyniem, 18 czerwca 2009 r.
http://sowa-frankfurt.ning.com/photo/stefan-kosiewski-akwarium-z
wtorek, 09 czerwca 2009
w Zamojskiej Rotundzie została odprawiona uroczysta Msza święta w intencji Polaków Pomordowanych na Wołyniu


ks. Witold Józef Kowalów, proboszcz parafii w Ostrogu na Wołyniu, Diecezja Łucka, na Słowacji 2008 r.

8 czerwca 2008 r. (niedziela) - w Zamojskiej Rotundzie została odprawiona uroczysta Msza święta w intencji Polaków Pomordowanych na Wołyniu. Po nabożeństwie zebrani przejechali autokarami do Parafii Wojskowej pw. św. Jana Bożego, gdzie można było zwiedzić wystawę z okazji 65. rocznicy Ludobójstwa na Wołyniu. Obchody zostały zorganizowane przez Zarząd Stowarzyszenia Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu.
http://groups.google.de/group/wolanie/browse_thread/thread/388516fa8b6dd3d6?hl=uk

http://sowa-frankfurt.ning.com/photo/renovabis-wypuszczeni-na

niedziela, 29 marca 2009
Przesłuchiwali mnie w sprawie remontu dachu na kościele. Mam kopię protokołu. Ale trzeba ją przetłumaczyć na język polski.

Wczoraj mnie odwiedziło dwóch inspektorów z UBOZ (Upravlinnja po Borot'bi z Orhanizovanoju Złoczynnistiu). Przesłuchiwali mnie w sprawie remontu dachu na kościele. Mam kopię protokołu. Ale trzeba ją przetłumaczyć na język polski.
Serdecznie pozdrawiam.
ks. Witold Józef Kowalów
http://groups.google.de/group/wolanie/browse_thread/thread/5504c9d3e9d3622d?hl=uk

Kościół farny w Ostrogu
fot. Marek Kułakowski

Bardzo serdecznie dziękuję za wyrazy solidarności i otuchy ze mną i moimi parafianami w Ostrogu nad Horyniem.
Panu Markowi A. Koprowskiemu dziękuję za artykuły na stronie kresy.pl i inne publikacje w tym duchu, które ukazują szerszej społeczności nasze problemy.
Dziękuję za wyrazy solidarności przekazane nam przez wiele osób i organizacji, którym jest nieobojętna dola katolików na Wołyniu.
Parafia katolicka w Ostrogu - po wielu trudnościach w uzyskaniu zgody i odpieraniu zakusów naszych przeciwników - od kilku lat odbudowuje plebanię (dom parafialny) przy kościele, która została zniszczona na początku wojny niemiecko-sowieckiej w czerwcu 1941 roku. Przeżywając i pokonując liczne problemy i trudności wiemy, że rozpoczęte dzieło jest dobre!
Wielkie znaczenie dla przyszłości parafii w Ostrogu ma plebania przy kościele, a nie zastępczy dom gdzieś ok. 1 km od świątyni (jak jest obecnie).
Drodzy Bracia i Siostry nie zapominajcie o nas. Prosimy o modlitwę.
Pomóżcie nam, jeśli to możliwe, w dziele odbudowy. Może ktoś zechciałby pomóc finansowo dla naszej parafii. Bo wstyd, że tak długo odbudowujemy plebanię. Trzeba też usuwać skutki zacieków powstałych w
czasie przedłużającego się remontu dachu na kościele. Bardzo proszę w miarę swych możliwości wesprzeć swoją ofiarą nasze wspólne dzieło. Bóg zapłać!

ks. Witold Józef Kowalów
kovaliv@gmail.com

Ostróg nad Horyniem, 30 marca 2009 r.

P.S. Dla Osób zainteresowanych wsparciem parafii rzymskokatolickiej w
Ostrogu na Wołyniu podaję nr konta bankowego:
PBS ZAKOPANE O/BIAŁY DUNAJEC
50 88210009 0010 0100 1892 0002
Stowarzyszenie Ośrodek "Wołanie z Wołynia"
Przy wpłatach z zagranicy należy podać:
KOD SWIFT: POLUPLPR
IBAN: PL 95 8123 0000 0011 6482 3000 0010
http://groups.google.de/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/9981e6220851b58b?hl=pl

środa, 11 lutego 2009
Kościół Katolicki na Wschodzie, nowości wydawnicze "Wołania z Wołynia"
http://twitter.com/sowa/status/3560128940

"...Represje przybrały na sile w drugiej połowie lat dwudziestych, by osiągnąć apogeum w następnej dekadzie. Wówczas w parafiach katolickich w całym ZSRR przetrwało zaledwie kilku księży. Pozostali zostali aresztowani, a w okresie 1936-1938 w większości rozstrzelani w więzieniach, łagrach, głównie na terenie Wysp Sołowieckich". s.13-14.

Czeladź 2009, Polska, Unia Europejska http://ro.weblog.ro/

"W 1944 roku Armia Czerwona powróciła na Białoruś, Ukrainę, do krajów bałtyckich, na tereny Polski. Mocą postanowień jałtańskich ustanowiona została nowa granica ZSRS na linii rzeki Bug. Miliony katolików zostały skazane na egzystencję w państwie sowieckim, na przyjęcie obywatelstwa tego kraju. Powtórzyła się sytuacja z pierwszego okresu tworzenia się i krzepnięcia władzy bolszewików. Krótki okres względnej wolności i zaraz potem masowe represje. Poczynając od 1945 r., ze szczególnym apogeum w latach 1948-1953, Kościół Katolicki był pragmatycznie niszczony. Najtrudniejsza sytuacja spotkała wiernych i duchowieństwo Kościoła greckokatolickiego. W marcu 1946 r. na nielegalnie zwołanym synodzie grupa księży i świeckich, tzw. Grupa Inicjatywna, ogłosiła oderwanie się od Stolicy Apostolskiej i powrót do prawosławia. Wcześniej wszyscy biskupi wschodniego obrządku znaleźli się w łagrach, przy czym czterech spośród ogółem siedmiu z nich zmarło w niewoli". s. 19.

Adam Hlebowicz: Biło-żowta Ukraina Biblioteka "Wołanie z Wołynia"Biały Dunajec - Ostróg 2009, t. 62, s. 19

       
Adam Hlebowicz, „Biło-żowta Ukrajina"
        Biały Dunajec – Ostróg 2009, s. 183;
        ISBN 978-83-88863-35-6
        cena 25,- zł + porto
        *******
        Ze wstępu Autora:
        „Książka została podzielona na cztery rozdziały. Pierwszy mówi
o tematach dotyczących ogólnie tematyki Kościoła katolickiego na
Wschodzie. Ich uniwersalność pokazuje pewną wspólnotę przeżyć
katolików mieszkających w dawnym Związku Sowieckim. Rozdział drugi
poświęcony jest zagadnieniom związanym z całym terytorium
współczesnego państwa ukraińskiego. Część trzecia to zapis wspaniałych
chwil związanych z pobytem w Kijowie i Lwowie niezwykłego świadka
wiary naszych czasów Jana Pawła II. Ten czas to najnowsza, ale i
najpiękniejsza historia współczesnej Ukrainy. I wreszcie rozdział
ostatni poświęcony został Wołyniowi – co wszak dziwić nie może, z
uwagi na lokalizację wydawcy.
        Kiedy ks. Witold Kowalów, niestrudzony edytor i popularyzator
kwestii wołyńskich, zaproponował mi wydanie tej książki, w pierwszej
chwili pomyślałem: chyba nie mam tylu tekstów o Ukrainie w dorobku,
żeby z tego powstała książka. I to takich tekstów, które potrafią
przetrwać chwilę, zatrzymać czas na nieco dłużej niż jedno gazetowe
czytanie. Myliłem się – kiedy je ponownie przeglądnąłem, dokonałem
selekcji i zaproponowałem wydawcy, spostrzegłem w nich pewną ciągłość
i konsekwencję a także moją fascynację tą ziemią i ludźmi. Oddaję tę
publikację w Państwa ręce, z poczuciem radości ale i nadzieją, że
także dla czytelnika będzie to przybliżenie, może przypomnienie lub
pobudzenie znajomości kraju, naszego bliskiego sąsiada, którego warto
poznać i zaprzyjaźnić się z nim".
        Niniejszą książkę można zamawiać pod następującymi adresami:
        Stefan Kowalów, Ośrodek „Wołanie z Wołynia",
        skr. poczt. 9, 34-520 Poronin, Polska
lub
        "Волання з Волині", вул. Кардашевича, 1, 35800 м. Остріг, Україна
        lub E-mail:
kovaliv@ostroh.uar.net
Original Message -----
From: "Vitold-Yosyf Kovaliv" <
vykovaliv@gmail.com>
To: "sowa-frankfurt" <
sowa-frankfurt@t-online.de>
Sent: Wednesday, February 11, 2009 1:22 PM
Subject: Fwd: Bilo-zowta Ukrajina - nowa ksiazka "Wolania z Wolynia"
O. Remigiusz Kranc OFM Cap., " W drodze z Ostroga na Kołymę"
 pod red. ks. Witolda Józefa Kowalowa i o. Józefa Mareckiego OFM Cap., Biały Dunajec - Kraków 1998. 144, [1] s., faks.,fot.; 21 cm. Seria Biblioteka "Wołanie z Wołynia" t. 4 & Źródła Historyczne Krakowskiej Prowincji Kapucynów = Fontes Historiae Provinciae Cracovienisis Capucinorum t.2. ISBN 8390795515; Cena 10 PLN + porto.
Wspomnienia i przeżycia kapłana i zakonnika, który w okresie II wojny troszczył się o Polaków
w Ostrogu zagrożonych przez nacjonalistów, za co wyrokiem NKWD skazany została na przymusową pracę w kopalniach złota na Kołymie, skąd szczęśliwie powrócił. Interesująca lektura wzbogacona licznymi aneksami, ilustracjami i kopiami dokumentów.
       ***Nowość wydawnicza***
        Biblioteka „Wołania z Wołynia" t. 62
niedziela, 14 grudnia 2008
Wesołych Swiat
wtorek, 10 czerwca 2008
Jan Paweł II.: "Tryptyk rzymski" - Ostróg nad Horyniem - Göttingen

 

Biblioteka "Wołanie z Wołynia" t. 59     Jan Paweł II, Tryptyk rzymski”  Йоан Павло ІІ, Римський триптих  Biały Dunajec – Ostróg 2008;  ISBN 978-83-88863-35-6

Tryptyk rzymski” papieża Jana Pawła II jest szczególnym poetyckim słowem skierowanym do współczesnego człowieka. Zbiór medytacji skłania do zamyśleń nad naturą świata i człowieka oraz sensem Odkupienia. Dzięki pracy p. Swietłany Pyza z Łucka powstał jego przekład na język ukraiński. Niniejszym uwadze Szanownych Czytelników “Wołania z Wołynia” proponujemy dwujęzyczne wydanie “Tryptyku rzymskiego”, które umożliwia obcowanie zarówno z oryginałem poematu, jak i z jego pięknym przekładem.  71 s.  Cena 17,- PLN

Niniejszą książkę można zamawiać pod nastepującymi adresami: Ośrodek “Wołanie z Wołynia”, skr. poczt. 9, 34-520 Poronin, Polska “Волання з Волині”, вул. Кардашевича, 1, 35800 м. Остріг, Україна;
albo za pomocą poczty elektronicznej: E-mail: kovaliv@ostroh.uar.net

Od kilkunastu lat pracuję w Ostrogu nad Horyniem. Moja parafia jest niewielka. Oprócz zwykłej pracy duszpasterskiej prowadzę wydawnictwo “Wołanie z Wołynia” – dwumiesięcznik o tym tytule i książki religijne w języku polskim, ukraińskim i rosyjskim. By to miejsce mogło się nadal rozwijać, konieczne jest ukończenie budowy domu parafialnego przy kościele, na którego odbudowę pozwoliły władze państwowe kilka lat temu. Do tej pory plebania mieści się w budynku zastępczym w pewnej odległości od kościoła parafialnego. Poza tym zmuszeni jesteśmy do płacenia dzierżawy za ziemię pod i przy kościele.

Wszystkich, którzy mogliby materialnie wesprzeć nasze dzieło, w duchu pokory proszę o wpłaty na konto: Stow. Ośrodek "Wołanie z Wołynia" PBS. ZAKOPANE O/BIAŁY DUNAJEC nr 77 88210009 0010 0100 1892 0001

Już teraz serdecznie dziękuję wszystkim naszym Dobrodziejom: Bóg zapłać. Za Ofiarodawców w ostrogskiej świątyni stale zanoszona jest modlitwa dziękczynna.

ks. Witold Józef Kowalów

Ostróg nad Horyniem, 29 maja 2008 r.

We wspomnienie św. Urszuli Ledóchowskiej

http://www.oneview.de/SOWA

Öffentlich empfohlen von:
10.06.2008 - 23:18 SOWA
0 Die Rolle von Religion, Nation und Ethnizität bei der Entwicklung kollektiver Identitäten in mittel- und osteuropäischen Ländern steht im Mittelpunkt eines internationalen Forschungsprojektes unter der Leitung der Göttinger Soziologen Prof. Dr. Wolfgang Knöbl und Prof. Dr. Matthias Koenig. Das Forscherteam mit Wissenschaftlern aus Deutschland, Polen, Rumänien, Griechenland und der Türkei geht dabei von der These aus, dass unterschiedliche religiöse oder konfessionelle Traditionen noch heute die Konstruktionen kollektiver Identität prägen.
 
1 , 2 , 3 , 4