Towarzystwo Kultury Polskiej na Donbasie - śp. Prezes Ryszard Zieliński zmarł 22.2.2008 w Makiejewce - Ks. Witold Józef Kowalów w Diecezji Łuckiej na Wołyniu - ks. Jarosław Wiśniewski tymczasem na misji w CHINACH - Eugeniusz Lubański, Kijów
| < Marzec 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Sowa Magazyn Europejski

Utwórz swoją wizytówkę
środa, 22 kwietnia 2009
Do Rektora KUL: protestuję przeciw planowanemu nadaniu tytułu Doctora Honoris Causa Prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence
Bohdan Poręba Bohdan Poręba  dokonanego przez użytkownika sowa

Bohdan Poręba

Reżyser filmowy i teatralny
03-728 Warszawa
Ul. Targowa 33.m35
Tel:22-8181985
                                                            List Otwarty

 Na ręce Jego Magnificencji Księdza Profesora Doktora Habilitowanego Stanisława Wilka
 Rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego  
 a poprzez ręce Jego Magnificencji do całej Profesury i Studentów KUL

  Zwracam się w imieniu:
 Około dwustu tysięcy Polaków bestialsko pomordowanych przez OUN UPA
 ok. osiemdziesięciu tysięcy pomordowanych  Ukraińców nieposłusznych wobec OUN UPA , lub solidarnych z Polakami
stu pięćdziesięciu pomordowanych księży zakonnic i zakonników katolickich
(w stosunku do duchownych katolickich stosowano wyjątkowo wyrafinowane tortury)
kilkunastu księży greko-katolickich i prawosławnych , wiernych przykazaniu „nie zabijaj”  kilkudziesięciu tysięcy pomordowanych Żydów, Czechów, Cyganów i Ormian
a także w imieniu tych, którzy często okaleczeni, wynieśli życie z pożogi ludobójstwa    rozpętanego na  rozkaz Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów a wykonywanej przez tzw. Ukraińską Armię Powstańczą
gorąco protestuję przeciw planowanemu nadaniu tytułu Doctora Honoris Causa Prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence.

Wiktor Juszczenko jest protektorem lawinowo odradzających się pod jego prezydenturą

organizacji OUN UPA.

Pod jego protektoratem kraj pokryły setki pomników teoretyków i praktyków ludobójstwa: Stepana Bandery, Romana Szuchewycza, „Kłyma Sawura” Klaczkiwśkiego .Nawet na budynku polskiej szkoły we Lwowie umieszczono tablicę ku czci Romana Szuchewycza „Czuprynki”.

Pod protektoratem prezydenta Juszczenki odbywają się coraz częstsze i liczniejsze kongresy kontynuatorów OUN, na które prezydent Juszczenko przesyła posłania, lub sam w nich uczestniczy. Pod egidą OUN i w jego miejsce, powstał Komitet Ukraińskich Nacjonalistów ( KUN) i aktualnie działające i rozszerzające swe wpływy partie: Ukraińska Nacjonalna Asamblea  (przewodniczy jej syn Romana Szuchewycza)  .i Państwowa Niepodległość Ukrainy które akcentują w swych dokumentach konieczność „radykalizacji ruchu nacjonalistycznego! „

Coraz częściej stanowiska państwowe są obsadzane przez osoby wysuwane przez KUN.
Co najgorsze, pod jego skrzydłami powstają liczne młodzieżowe organizacje kontynuujące ideologię OUN UPA.
Apogeum tych działań była masowa demonstracja siły nacjo - faszystów w maju 2008 roku we Lwowie.


16:14, kulturzentrum , Bohdan Poręba, reżyser
Link
Gdy Polska krwawiła na frontach jako liczący się członek koalicji antyhitlerowskiej, OUN UPA była sojusznikiem Hitlera!
Jakie to są tradycje? Jaka to ideologia?
Gdy Polska krwawiła na wszystkich frontach jako liczący się członek koalicji antyhitlerowskiej, OUN UPA była sojusznikiem Hitlera !
Powstałe we współpracy z Abwehrą, bataliony „Roland” i „Nachtigall” , przekształcone później w 201 batalion Shutzmanschaft ( dowódca Roman Szuchewycz), brały udział w 1939 w agresji przeciw Polsce a potem uczestniczyły w pacyfikacjach wsi polskich i białoruskich ( słynny Chatyń, gdzie na kikutach spalonych domostw widnieją również polsko brzmiące nazwiska ich mieszkańców) , a także w pacyfikacji Powstania Warszawskiego. Powstała z inicjatywy OUN XIV dywizja SS „Galizien”  wsławiła się masowym mordem ludności polskiej w Hucie Pieniackiej. Rocznice tej zbrodni niedawno obchodziliśmy.Jej niemiecki dowódca podawał zawołania „Heil Ukrainien” a dywizja odpowiadała:”Heil Hitler”.
Kamieniem węgielnym działań ukraińskiego faszyzmu były uchwały I Kongresu OUN w  1929 roku w Wiedniu, na którym przyjęto program walki o ukraińskie Państwo „Soborowe”, oparte na czynniku etnicznym, o powierzchni 1 miliona km.2 z pretensjami o „ukraińskość”  terytoriów znajdujących się w granicach, Polski, Słowacji, Białorusi  Rosji, Rumunii, jest więc jak wynika z aktualnych dokumentów kongresów OUN, niezmiennym wyzwaniem dla Aktu Końcowego w Helsinkach i groźbą na przyszłość dla ładu światowego. W ramach Ukrainy  „od Lublina po Kaukaz” znajduje się również kolebka KUL Lubelszczyzna.
Drugim postulatem Kongresu OUN w 1929 roku była likwidacja wszystkich   „okupantów” ( wg. ich terminologii: „zajmanców”), za jakich uznano mniejszości narodowe, z których oczywiście za głównego wroga uznano Polaków. Ludobójstwo podczas drugiej wojny światowej było konsekwencją tych postulatów z 1929 roku..
Likwidacja odbywała się z zastosowaniem metod uśmiercania, które swoim okrucieństwem przewyższały tortury Gestapo i NKWD. Bezbronnych Polaków przybijano kowalskimi gwoździami do drzew ,rżnięto piłami, obcinano członki, wydłubywano oczy, niemowlęta i małe dzieci nadziewano na sztachety; żywcem obdzierano ze skóry (często stosowano  tzw „ rękawiczki” , czyli obdzieranie skóry od palców do łokcia, które było aluzją do „pańskości” Polaków), ciężarnym kobietom rozpruwano brzuchy, rozrywano końmi.
Egzekucje na Ukraińcach odbywały się przed całym oddziałem, przez odrąbanie głowy siekierą.
Za tym wszystkim stała pogańska, neo darwinowska i neo malthuzjańska ideologia  sformułowana przez Dmytro Doncowa, który swoje dzieło przyjęte jako biblię OUN  p.t. „Nacjonalizm” pisał równolegle z powstawaniem dzieła innego nacjonal - faszysty, Adolfa Hitlera.
3  Przytoczymy tylko dwa przykazania z bluźnierczego „dekalogu” Doncowa:
Siódme: „Nie zawahasz się wykonać największego przestępstwa, jeśli tego wymagać będzie dobro Sprawy”
A więc w programie OUN-UPA od początku była przewidziana działalność przestępcza!
Ósme: „Nienawiścią i podstępem będziesz przyjmować wroga twojej Nacji”  .
Doncow traktuje „nację” nie jako zjawisko  historyczne ale biologiczne, jako gatunek w przyrodzie.. Jest więc rasistą. Głosi kult przemocy, wojny i terroru jako dźwigni rozwoju „nacji”. Wyznaje kastowość i jednocześnie pogardę dla pozostałej części narodu określanego jako „masa”, tłum”, „okiełznane bydło”. Wymaga wyrzeczenia się Boga, ojca i matki, sumienia, prawa i etyki ,miłości bliźniego i osobistych ludzkich  uczuć. Dla: ”zdobędziesz albo zginiesz”.
W UPA nie składało się przysięgi na krzyż, lecz na rewolwer!

Przytoczmy ukraińskie świadectwa i opinie  o działalności OUN UPA.
Założyciel UPA, późniejszy przeciwnik ze względu na demokratyczne przekonania, ataman Taras Bulba Boroweć pisze do Stepana Bandery:
„co wspólnego z wyzwoleniem Ukrainy maja banderowskie usiłowania by  podporządkować masy ukraińskie swojej partyjnej dyktaturze i faszystowskiej ideologii, która jest wstrętna narodowi ukraińskiemu, przeciw której walczy cały świat?” ( list z sierpnia 1943) .
W innym liście do Stepana Bandery Boroweć pisze:
„wy wyznajecie faszystowską zasadę dyktatury waszej partii a my staliśmy na pozycjach fizycznej i duchowej jedności z narodem Chcecie, by podporządkować się partii, która budowę państwa rozpoczyna od wyrzynania mniejszości narodowych i obłędnego palenia ich domostw! Ukraina ma bardziej groźnych wrogów niż Polacy! Z tych względów pytam: o co wy walczycie? O Ukrainę, czy o waszą OUN?  O Państwo Ukraińskie, czy o dyktaturę w tym państwie? …”wasza władza postępuje w terenie jak zwyczajna banda. Zamiast zwalczać anarchię ,sami ją szerzycie, przez swoje haniebne postępowanie ,które sprowadza się do barbarzyńskiego mordowania bezbronnych kobiet i dzieci spośród mniejszości narodowych, palenia ich mienia, czym ściągacie na cały naród ukraiński wieczna hańbę…Przez was cały świat kulturalny traktuje Ukraińców nie jak ludzi, którzy walczą o swoje państwo, lecz jak zwyrodniałych barbarzyńców i zwyczajnych bandytów…
Tym, że nic się nie zmieniło w ideologii, strategii i praktyce OUN i podległych mu organizacji, świadczy apel 95 parlamentarzystów ukraińskich z sierpnia 1996 roku:
” Do narodów ,parlamentarzystów i rządów Ukrainy, Białorusi, Izraela, Polski, Rosji, Słowacji i Jugosławii”
„Na sumieniu OUN UPA które uzurpowały sobie prawo występowania w imieniu narodu ukraińskiego, są setki tysięcy wymordowanej ludności cywilnej innych krajów, w tym również Ukraińców. Tak oto, tylko na Wołyniu i i w Halicji te formacje w bestialski sposób zamordowały co najmniej 100 tysięcy cywilnej ludności za to tylko, że byli Polakami. Ukraińscy nacjonaliści brali aktywny udział w zbrodniach faszystowskiego reżymu okupacyjnego. To na ich sumieniu są masowe morderstwa na cywilnej ludności, w tym Babi Jar i Chatyń, oraz krwawe tłumienie powstań antyfaszystowskich narodów Białorusi, Polski, Słowacji i Jugosławji….

Zbrodnie te kwalifikują się  jako potępiane przez społeczność międzynarodową ludobójstwo. Działanie zmilitaryzowanych formacji tego ruchu podpada pod pojęcie zbrodniczych organizacji w rozumieniu Międzynarodowego Trybunału w Norymberdze….Jednakże, wbrew prawdzie historycznej, wbrew prawu międzynarodowemu współcześni następcy nacjonalizmu ukraińskiego , wykorzystując sprzyjające warunki, prowadzą masową kampanię, skierowaną na rehabilitację OUN-UPA, żądaja zrównania tych zbrojnych formacji z żołnierzami, którzy wywalczyli zwycięstwo nad faszyzmem…,
W wielu miastach, szczególnie zachodnich obwodów, nadaje się ulicom i placom imiona złej sławy zbrodniarzy, stawia się na ich cześć pomniki, tablice pamiątkowe…
Współcześnie działające koła nacjonalistyczne nie odżegnały się od tzw „idei soborowości Ukrainy i dlatego formułowane są w agresywnej formie pretensje terytorialne…”

Magnificencjo!
Prezydent Juszczenko ma śladowe poparcie na Ukrainie. Sięga ono dzisiaj kilku procent. Głosują na niego niemal wyłącznie wyznawcy Doncowa, z zachodniej Ukrainy, która stanowi około 20% powierzchni tego wielkiego kraju.
Na obchody 440 lecia Unii Lubelskiej nie przyjeżdża prezydent Białorusi. Zamiast prezydenta Juszczenki również mógłby przyjechać i zostać uhonorowanym  np. premier lub ktoś z parlamentarzystów.

Magnificencjo!
Uhonorowanie prezydenta Juszczenki, promotora kontynuacji najgorszych tradycji Ukrainy, będzie wprawdzie gestem wobec obowiązującej ( jak długo?) a stosowanej przez polskie władze poprawności politycznej, ale pozostanie ciemną, niezmywalną plamą na historii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który jest dumą wszystkich Polaków.

       Pozostaję z szacunkiem
       Bohdan Poręba

----- Original Message -----
Sent: Wednesday, April 22, 2009 2:42 PM
Subject: do KUL

patrz/ vide:
Wysłane przez użytkownika sowa w dniu Kwiecień 17, 2009 o 10:30
http://sowa-frankfurt.ning.com/profiles/blogs/protest-przeciwko-politycznej
http://sowa-frankfurt.ning.com/profiles/blog/list?user=3saoq4bk9728v
16:13, kulturzentrum , Bohdan Poręba, reżyser
Link
niedziela, 29 marca 2009
Poręba prowadzi na Ukrainie akcję zwalczającą rehabilitację morderców z OUN – UPA
  • Bohdan Poręba

    Bohdan Poręba

    dokonanego przez użytkownika sowa

(...)  Poręba prowadzi na Ukrainie (np. wykłady  na Uniwersytetach  i wywiady TV) akcję zwalczającą  rehabilitację morderców z OUN – UPA (...)

http://usopal.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?438505



65 lat od zbrodni Wolynskiej
mp3, 16'21"
7.48 MB


http://www.podstawynarodowe.pl/Audycje/65-lat-od-zbrodni-Wolynskiej.mp3
15:01, kulturzentrum , Bohdan Poręba, reżyser
Link
poniedziałek, 15 maja 2006
żeby nauczyć się rozumieć nieżyjącą Matkę, która kochała Polskę

  kliknij w fotografię, żeby powiększyć

Bolesław Tejkowski, Bohdan Poręba - Foto: Stefan Kosiewski

----- Original Message -----
From: bohdanporeba2
To: sowa-frankfurt@t-online.de ; cyprian@bev.net ; zdmochowski@dmocho.one.pl ; krzysztof.cierpisz@tele2.se ; bojarski_wlodzimierz@o2.pl
Sent: Monday, May 15, 2006 12:51 AM
Subject: Fw: B. Preba "Tylko prawda buduje godne stosunki miedzy narodami"

Ten artykuł z przed ponad roku przesyłam w związku z wydarzeniem z przed 2 dni. Myślę, że błędem jest utożsamianie narodu ukraińskiego z dość wąską, faszystowską formacją UPA, z którą Ukraińcy w wiekszości wcale się nie utożsamiają.

Należy też pamiętać, że poza wymordowaniem ca 160 000 Polaków, formacja ta wymordowała ca 80 000 Ukraińców. Nawet założyciel UPA Taras Bulba Borowiec odmawiał im prawa do reprezentowania ukraińskiego narodu i potępiał ich za mordy na mniejszościach narodowych Polakach Cyganach i Żydach,widząc nie tylko ich zbrodnie ale i wyłącznie wąskie, partyjne działanie. Jest to zreszta tylko problem zachodniej, ongiś polskiej części Ukrainy. Np. do Żytomierza ta fala nie doszła.
----- Original Message -----
From:
Subject: B. Preba "Tylko prawda buduje godne stosunki miedzy narodami"

Tylko prawda buduje godne stosunki między narodami.

 Piszę te słowa w roku 60 rocznicy ludobójstwa polskiej ludności na Ukrainie. Czasu hańby władz w Polsce i walki o zachowanie godności przez działalność Kresowego Ruchu Patriotycznego w nie odstępowaniu od prawdy historii. Czas ten spędziłem w Polsce biorąc udział w walce, o tę prawdę ,ale też połowę tego tragicznego jubileuszu spędziłem na Ukrainie. Moje wyjazdy na Ukrainę zaczęły się w 1998 od zaproszenia mnie do uczestnictwa w Tygodniu Kultury polskiej, odbywającym się co roku w Równem Jego organizatorem jest niezmordowana Przewodnicząca Związku Polaków Rówieńszczyzny, Pani Janina Dołgich. O talentach organizacyjnych i dyplomatycznych tej wnuczki zesłańca, świadczy fakt, iż za pierwszym moim pobytem, to polskie święto odbywało się w Domu Kultury, następne w teatrze miejskim, a ostatnio było otwierane na głównym placu miasta w obecności władz. Polski Tydzień, w czasie jego trwania, jest centralną imprezą, która silnie zaznacza się w życiu, obecnie ponad trzystutysięcznego miasta. Przyjeżdżają tu zespoły artystyczne z całej Ukrainy a także z Polski. W dwóch kinach miasta odbywają się kilka razy dziennie przeglądy filmów polskich, wraz z dyskusjami. Za pierwszym razem przywiozłem „Hubala”, „Polonię Restituta” i „Siwą Legendę”. Póżniej: „Katastrofę w Gibraltarze”, „Nad Niemnem i „Chłopów”. Tematyka tych filmów kierowała oczywiście dyskusje na tory  historyczno-patriotyczne. To sprawiało  wyprostowanie się pleców tutejszych Polaków. Nigdy nie zapomnę, lekarza - pediatry, który przychodził na wszystkie przeglądy. Kiedy napotkał mój zdziwiony wzrok, wyciągnął pożółkły papier i pokazał świadectwo szkolne jego matki, która była Polką i wiele mu opowiadała o tej nieznanej mu krainie, więc on przychodzi na moje filmy, uczyć się rozumieć nieżyjącą matkę. Zdławił mnie za gardło. W takich chwilach człowiek czuje, ze nie zmarnował życia. Publiczność ukraińska okazała się chłonna na treści historyczne i polski patriotyzm dziejów. Bardziej niż część naszej młodzieży, nie umiejącej  oprzeć się wynaradawianiu, przez rugowanie narodowej klasyki z lektur i likwidację lekcji historii, co już ma miejsce w technikach. Sprawia to młodość „samostijnej Ukrainy” i zapotrzebowanie na treści patriotyczne. Myślę, że ten naród, gorzej żyjący od nas, ma więcej szans na zachowanie tożsamości, przez silny związek z tradycją i odporność na pokusy zachodu. Ale wiedza historyczna jest tu niemal śladowa. Byli od początku w sowieckim sojuzie. A przecież Goebbels powiedział, ze eksterminację narodu należy zaczynać od odebrania poczucia świadomości historycznej ciągłości. Ta uwaga jest ważna dla głównego tematu tego artykułu: współczesnej percepcji tematyki związanej z OUN-UPA, w ukraińskim społeczeństwie. Od razu powiem, że wiedza o tym jest zerowa. Czuwa nad tym propaganda Ukraińskiego Ruchu Nacjonalistycznego, wspierana przez ośrodki w USA i Kanadzie. Podaje ona obraz OUN –UPA jako walczących z komunizmem. Zamilcza zbrodniczą ideologię, współpracę z Hitlerem, mordy na Polakach a jeśli o nich wspomina to na zasadzie wspólnie przelewanej krwi w równej walce. Od razu powiem, że Ruch jest marginesem politycznym, z którym jednak, dla celów wyborczych, liczą się silne ugrupowania.

Jestem wilnianinem.W mojej pamięci zostało wiele wspomnień o dzikim szowiniżmie litewskim, na usługach raz Niemców, raz bolszewików. Jako pięcioletnie dziecko, zostałem tak uderzony przez przechodzącego policjanta ,że dwa tygodnie trwała w szpitalu walka o mój słuch. A w mieszkaniu, z którego nas ,jako oficerską rodzinę wysiedlono, zamieszkał szaulis-uczestnik rozstrzeliwań Polaków i Żydów w Ponarach. Pamiętam odór jaki bił od niego i smród bimbru. Był stale pijany i zabił się spadając z roweru na bruk mojego Bernardyńskiego Zaułka. Jeszcze nie dawno nie wiele wiedziałem o OUN-UPA. Pamiętałem, ze Polska przez niemal trzy lata toczyła z nią walki, gdy cały świat cieszył się pokojem. Znałem świetny film Petelskiego „Ogniomistrz Kaleń”, zakazany dzisiaj przez „nieistniejącą” cenzurę. To w Równem usłyszałem przy cichych rozmowach rodaków, o wyrżnięciu i spaleniu przez UPA 645 Polaków z górniczej osady w Janowej Dolinie. I o niedopuszczeniu kilka lat temu przez pogrobowców UPA ,do poświęcenia w obecności biskupa i kombatantów z Polski. granitowego krzyża, postawionego na cześć tych ofiar. W różnych środowiskach prowokowałem w mieście rozmowy na ten temat. Nie spotkałem się z solidaryzowaniem się z upowcami. Traktowano ich raczej jako nawiedzony margines.

18:22, kulturzentrum , Bohdan Poręba, reżyser
Link
haniebna akcja ustępstw wobec szowinizmu i rewizjonizmu żydowskiego, ukraińskiego i niemieckiego

A tymczasem w Polsce nasilała się haniebna akcja ustępstw rządzących Polską, wobec trzech sępów, które już uznały Polskę za padlinę: szowinizmu i rewizjonizmu żydowskiego, ukraińskiego i niemieckiego. Zawiązaliśmy dorażnie działający Ruch Obrony Godności Narodu, który wraz z Kresowym Ruchem Patriotycznym i Stowarzyszeniem Patriotycznym Wola-Bemowo zorganizował pikiety i rozdawał ulotki, pod kościołem w którym biskupi przepraszali za Jedwabne. Przypomnieliśmy, że heca w Jedwabnem wywołana brukowcem Tomasza Grossa, opartym o jeden ubecki donos, miała miejsce 10 lipca , a więc podczas apogeum wołyńkiej zbrodni. Nikt oficjalnie nawet nie zająknął się na temat kilkuset polskich wsi, które tej nocy zostały wyrżnięte i spalone. Zorganizowaliśmy również mszę  św. u wielkiego patrioty, kapelana ks.proboszcza Tadeusza Uszyńskiego na Chłodnej, za „Polaków pomordowanych przez złych sąsiadów”. Odczytałem wtedy  tekst „Przeprosin Poległych”, za nasze zaniechania w ratowaniu Polski. Byłem już członkiem Kresowego Ruchu Patriotycznego i jego władz a także komitetu obchodów 60 rocznicy upowskiego ludobójstwa, z którego ktoś mnie jednak wyrzucił, podobnie jak dwukrotnie nie dopuszczono mnie do udziału w uroczystościach. Nawet nie pozwolono mi odczytać modlitwy, której byłem współautorem. Ten ktoś nie może mi wybaczyć, iż podjąłem walkę z trockistami z KOR-u już wtedy, kiedy obowiązywało powszechne bałwochwalstwo, wobec tych trockistów, już planujących likwidację państwa polskiego. Trudno, stąd to sprawozdanie z mojej samotnej działalności w obronie polskiej historii i kultury. W Równem zrodziła się koncepcja mojej reżyserii w tutejszym teatrze. Z obejrzanych dotąd spektakli wiedziałem o wysokim poziomie jego aktorów. Zresztą jak wszędzie na wschodzie, co jest zasługą realistycznej szkoły aktorstwa Konstantego Stanisławskiego, wykształconej na poetyckim realiżmie Czechowa.  Zaproponowałem sztukę Jarosława Iwaszkiewicza  „Lato w Nohant”. Wybrałem ją z premedytacją, więdząc, że w tej sztuce o miłości Szopena do George Sand  bije  serce Polski, jak w każdej nucie wielkiego Fryderyka. Chciałem, by tutejszym Polakom wyprostowały się plecy. Pracowałem z ogromną radością. W Polsce powtarza się okres mojego bezrobocia z lat 1963-69. Wtedy za film o żołnierzach gen.Maczka, który wraz z 75 innymi bohaterami II wojny, miał od 46 roku odebrane polskie obywatelstwo - teraz za przewidzenie zrakowacenia "Trzeciej RP". Gdy przyjechałem do Równego, rzucił mi się w oczy, niedawno postawiony z brązu i marmuru, pomnik Klima Sawura Kliczkiwśiego,  który wydał rozkaz rzezi Polaków. Obfotografowałem go z wszystkich stron. Moje zdjęcie zostało zamieszczone w 9 nr. "Głosu Kresowian" i  zdobi okładkę dzieła Wiktora Poliszczuka  „Ludobójstwo nagrodzone”. Autor stał się moim przyjacielem od czasu wspólnego rozbicia przez nas, prezesa Jana Niewińskiego, red Zbigniewa Lipinskiego i kilku innych osób, sabatu pana Żupańskiego, który miał zwieńczyć pięcioletnie konferencje „naukowców”polskich i ukraińskich, dążących do postawienia formacji Polskich Sił Zbrojnych i alianta antyhitlerowskiej koalicji, jaką była AK - na równi z UPA. To część sponsporowanych z zagranicy działań, mających na celu odwrócenie prawdy historycznej o Polsce jako ofierze agresji Hitlera i Stalina i  o postawie polskiego narodu podczas II wojny. Udało mi się wtedy odnaleść wnuka gen. Grota Roweckiego, który przysłał list, protestujący przeciw sygnowaniu nazwiskiem Generała, działań organizatorów antypolskiej konferencji.

W  teatrze w Równem, już na pierwszej próbie, aktorzy zapytali mnie o mój stosunek do OUN-UPA. Zrobiłem im wykład o faszystowskiej ideologii Dmytro Doncowa,  i o eksterminacyjnych postanowieniach kongresu OUN w 1929. O kornej wobec Hitlera deklaracji Bandery. O jego współdziałaniu przez dwa lata z okupantem. O mordach na Polakach. O prawnej sytuacji Polski jako alianta. O rzezi Polaków ale i Ukraińców z rąk „Slużby Bezpeky” działającej w ramach UPA. Byli wstrząśnięci. Wyszli w milczeniu. Ale to scementowało naszą przyjażń. A ja musiałem ich uczyć Polski. Grali Szopena, hrabiego Wodzińskiego, sługę-powstańca. O emocjonalnym rezultacie mych starań, niech świadczy fakt, że wybitny aktor grający Wodzińskiego przyszedł do mnie, bym zgodził się włączyć do sztuki urywek pieśni „Bywaj dziewczę zdrowe”.

Dedykując w duszy to przedstawienie tamtejszym Polakom, postanowiłem z tej sztuki mówiacej o rywalizacji i przenikaniu kultur narodowych,  uczynić manifestację polskiej tożsamości. Szopena ubrałem w biały frak. Sand w ostatniej scenie - w purpurową suknię. Jerzy Skrzepiński, nestor polskich scenografów wymyślił czerwony fortepian. Było biało-czerwono. Ale któregoś dnia dyrektor, obecnie mój sprawdzony przyjaciel, pokazał mi nieco zdenerwowany gazetę Ruchu Nacjonalistów„Wołyń” z pretensją do niego, dlaczego zaangażował Polaka, skoro mógł Ukraińskiego reżysera. Odpowiedzią na atak były zaproszenia mnie do wywiadów  w tv i gazetach, w których nie pomijano mojego stosunku do OUN-UPA. Z kolei odpowiedzią na te wywiady były zaproszenia na spotkania i wykłady na uniwersytecie równieńskim i ostrogskim. Te spotkania nasunęły mi następujące wnioski: wiedza młodzieży na temat wojny jest zerowa. Przecież historii nie znali od kilkudziesięciu lat! Jednocześnie dociera do niej propaganda Ruchu Nacjonalistów, która przedstawia im  działalność UPA, jako patriotyczną. Ta młodzież nie chce być kosmopolityzowana i amerykanizowana. Oczywiście nie idealizuję: nie wszystka. Tym większa wobec niej odpowiedzialność. Gdy słyszą prawdę, jak moi aktorzy, przeżywają ozdrowieńczy szok. Nabierają szacunku dla obcokrajowca, który ma odwagę mówić im trudną prawdę. Pod warunkiem, że podchodzi się z szacunkiem dla ich ukraińskiej tożsamości. To lekcja. Nie wolno odstępować ani na krok od historycznej prawdy. Kokietować dla żle pojętych stosunków między narodami. Zgoda na ustępstwa jest wyrazem pogardy wobec nich i wobec siebie. Nie ma powodu, by utożsamiać naród otwarty na  Polske i Polaków  z jego zbrodniczym marginesem. Tym bardziej, iż tutejsza prasa nie jest jednoznaczna wobec problemu. Przeczytałem w upowskiej gazecie „Klicz nacji” artykuł  zionący nienawiścią do wszystkiego co polskie. Ale w innej gazecie przeczytałem list stojącej nad grobem członkini UPA piszącej o zbrodniach, w których uczestniczyła i prosząca ofiary, które przeżyły - o przebaczenie. Dowodem otwartości na Polskę, była premiera. Ta manifestacja kultury narodowej została przyjęta entuzjastycznie. Po opadnięciu kurtyny, publiczność przez 20 minut nie opuszczała teatru. Brak tu miejsca na cytaty z recenzji i wypowiedzi miejscowych autorytetów. Najlepszym dowodem było zaproszenie mnie do wystawienia tej samej sztuki

w Żytomierzu. To miasto, w którym oficjalnie mieszka 30 000 Polaków. Miasto mniej zniszczone wojną jak Równe, zachowało wiele polskich pamiątek: teeatr prowadzony przez Józefa Ignacego Kraszewskiego i założone przez Niego Gimnazjum, dom rodzinny Jarosława Dąbrowskiego, cmentarz polski porównywalny z Per Lachaise i Łyczakowskim, na którym spoczywają  matka Paderewskiego i brat Moniuszki. i grobowiec rodziny Dąbrowskiego. I stróż cmentarza, po wszystkich możliwych lagrach, słabo mówiący po polsku, który śmiało mógłby pisać dysertację z historii Polski i polskiej literatury. Ten pracujący społecznie patriota, samorzutnie restauruje groby i pilnuje ich przed wandalami i watahami wygłodniałych, zdziczałych psów. Jeśli mowa o rzeżbach opowiem od razu o przyjażni z miejscowym wybitnym rzeżbiarzem Antonem Matwiejenką, który studiował razem z Gustawem Zemłą i Marianem Konecznym, którego poznałem jako zagorzałego zwolennika UPA, a który pod wpływem rozmów ze mną i lektur przeze mnie dostarczonych, zmienił na tyle zdanie że w dowód przyjażni wylepił mi wspaniałe popiersie. Premiera w Żytomierzu przerosła równieńską. Do występów  przed spektaklem i w antrakcie zaprosiłem dobrze w Polsce znany zespół pieśni patriotycznej „Poleskie Sokoły” Pawła Antoniewskiego. O tym wielkim Polaku, nie znającym języka, trzeba napisać osobny artykuł. Na razie montuję o nim film dokumentalny na zamówienie tamtejszej telewizji. Najważniejsze jednak, dla niniejszego artykułu jest, iż na Uniwersytecie Pedagogicznym, na wydziale historii, wygłosiłem referat o współczesnych zagrożeniach kultur narodowych. Przy okazji wręczyłem dziekanowi 3 tomy „Nacjonalizmu Ukraińskiego w Dokumentach „ zebranych przez Wiktora Poliszczuka i kika innych jego pozycji. Pokłosiem było  zaproszenie mnie na międzynarodową konferencję ( z Polski przybyło 20 osób), „Polacy na Wołyniu”, na której dziekan wydziału historii, mimo iż nie figurowałem w programie konferencji, umożliwił mi 30-to minutowy wykład , w którym podkreśliłem różnice w sytuacji prawnej na arenie międzynarodowej Polski i Ukrainy, oraz OUN-UPA i Armii Krajowej. Omówiłem szeroko Zjazd OUN w roku 1929 i jego program, uwypuklając etnograficzne, naruszające układy graniczne wielu państw, aspekty „sobornej Ukrainy” i wynikające stąd widzenie żyjących na Ukrainie  mniejszości w charakterze okupantów, oczywiście z polskim  na czele. Wskazałem elementy faszystowskie i społecznego darwinizmu w ideologii Doncowa. Potem omówiłem działalność praktyczną UPA, służbę na rzecz hitlerowskich ,Niemiec i niebezpieczeństwo uznania Ukrainy wskutek działań UPA, za przegrane państwo,wrogie koalicji antyhitlerowskiej. Dopiero w 43 roku zrozumial to Stepan Bandera i stąd zmiana polityki OUN na antyniemiecką. Zakończę ten tekst omówieniem tez mojego telewizyjnego wywiadu, który był sześciokrotnie powtarzany. Zapytany o mój stosunek, do jak tu się określa,  „tragedii wołyńskiej”, mówiłem, że nie da się załatwić problemu okolicznościowymi obchodami. Dlaczego dotąd panowało milczenie, lub jednostronność widzenia? Na uwagę prowadzącego, że prezydenci Kuczma i Kwaśniewski wypowiedzieli się w tej sprawie, odpowiedziałem, że się z nimi nie zgadzam, bo nie zgadza się z nimi prawda historii. Że w tej chwili (było to 2 lata temu), władze w Polsce popierają wszystko w rewizji historii, co łamie grzbiet polskiemu patriotyzmowi, by znieczulić społeczeństwo na rezygnację z niepodległości. Że pomaga  temu bezkrytyczny stosunek części narodu  do zachodu, wytworzony przez oczekiwanie na pomoc w wyzwoleniu się z pod dominacji Moskwy a który zawsze zawodził nasze nadzieje. Powiedziałem, że oprócz odfajkowania rocznicy przez władze, miały miejsce w Polsce uroczystości i nabożeństwa organizowane przez ofiary, ich rodziny i Polaków, w których nie wygasło sumienie. Porównałem za pomocą cytatów, stosunek do problemów narodowych, dwóch ojców nacjonalizmu: zbrodniczy szowinizm Doncowa i humanizm oraz otwartość na inne narody, Romana Dmowskiego. Na pytanie co bym doradzał w tej trudnej kwestii, dałem przykład Katynia, gdzie przyznanie się Gorbaczowa do sowieckiego sprawstwa, w dużej mierze rozładowało historyczny kompleks i umożliwiło dążenie do chrześcijańskiego  przebaczenia win. Zakończyłem życzeniem, by ukraiński patriotyzm był budowany na wszystkim, co piękne i człowiecze w ich charakterze narodowym, historii i kulturze. Jeśli ktoś byłby zainteresowany, posiadam ten wykład zarejestrowany na tasmie video.

 Bohdan Poręba  

http://pkn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?166854

http://sowa.blogsource.com/post.mhtml?post_id=327262

18:10, kulturzentrum , Bohdan Poręba, reżyser
Link