Towarzystwo Kultury Polskiej na Donbasie - śp. Prezes Ryszard Zieliński zmarł 22.2.2008 w Makiejewce - Ks. Witold Józef Kowalów w Diecezji Łuckiej na Wołyniu - ks. Jarosław Wiśniewski tymczasem na misji w CHINACH - Eugeniusz Lubański, Kijów
| < Kwiecień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30        
Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Sowa Magazyn Europejski

Utwórz swoją wizytówkę
piątek, 26 lutego 2010
scenariusz Ewy Szprynger i Mirosława Chojeckiego …a zaczęło się wszystko na Kresach… (2005, 60 min)
  Dom Spotkań z Historią, Ul. Karowa 20

…a zaczęło się wszystko na Kresach… (2005, 60 min), reż. Ewa Szprynger

W cyklu „Kino kresowe” pokaz filmu dokumentalnego zrealizowanego na podstawie scenariusza Ewy Szprynger i Mirosława Chojeckiego. O losach inteligencji, wkroczeniu Sowietów na Kresy w 1939 roku, polityce władz sowieckich, wywózkach do łagrów i życiu na zsyłce, okresie okupacji niemieckiej, wyjazdach do Polski w latach 1945-1946 mówią m.in. prof. Anna Czekanowska, hr. Wojciech Dzieduszycki, kardynał Henryk Gulbinowicz, dr Bronisław Szeremeta, prof. Hanna Świda-Zięba, Andrzej Wat, prof. Kazimierz Żygulski. Po projekcji spotkanie i dyskusja z twórcami filmu.

21:55, kulturzentrum , KRESY
Link
wtorek, 23 lutego 2010
22 lutego 2008 r. - w Makiejewce na Donbasie zmarł Ryszard Zieliński, polski działacz kulturalny

ks. Jarosław Wiśniewski (obecnie w Chinach) i śp. prezes Ryszard Zieliński w Makiejewce

http://groups.google.com/group/wolanie/browse_thread/thread/412b67447cb09866?hl=uk
19:54, kulturzentrum , Ryszard Zieliński
Link
piątek, 19 lutego 2010
Błogosławiony Michał Czartoryski OP (Jan Franciszek Czartoryski), 19 lutego 1897 r. – urodził się

(...)
Po zdaniu matury wstąpił na studia politechniczne we Lwowie uzyskując tytuł inżyniera architekta. Brał udział w obronie Lwowa, odznaczony za męstwo Krzyżem Walecznych. Oddelegowany przez władze wojskowe brał udział w plebiscycie na Górnym Śląsku.
W 1927 r. wstąpił w Krakowie do zakonu dominikanów, gdzie przyjął imię Michał (...) 1 sierpnia 1944, wczesnym popołudniem, wybrał się do okulisty na Powiślu, gdzie zastał go wybuch powstania warszawskiego. Następnego dnia zgłosił się jako kapelan do walczącego na Powiślu III Zgrupowania "Konrad" AK. Dnia 6 września 1944, po upadku tej dzielnicy nie wycofał się z powstańczymi oddziałami, nie skorzystał z możliwości ukrycia się przed Niemcami w stroju sanitariusza, jak mu zaproponowano, lecz pozostał do końca, jako jedyny z personelu szpitalnego, z grupą ciężko rannych powstańców i cywilów w piwnicach firmy Alfa-Laval. O. Michał Czartoryski uważał, że pozostawionych chorych nie może opuścić i tylko przy nich jest jego miejsce. Pół godziny po ewakuacji obsługi szpitala hitlerowcy rozstrzelali w piwnicach lazaretu pozostałych tam chorych i razem z nimi o. Michała, który do końca wspierał duchowo rannych.
Wywleczone z piwnicy ciała spalono na pobliskiej barykadzie. Rok później przeprowadzono ekshumację, w celu przeniesienia ich do wspólnego grobu dla powstańców. Ciała o. Michała Czartoryskiego nie zidentyfikowano (...).


19 lutego 1897 r. – urodził się bł. Michał Czartoryski, dominikanin.
W świecie: Jan Franciszek Czartoryski.
Mistrz nowicjatu i wychowawca studentów, architekt, arystokrata.
Zginął 6 września 1944 r. w Warszawie.
Zob.: biogram w Wikipedii //


Uprzejmie proszę o wszelkie uwagi i uzupełnienia.
ks. Witold Józef Kowalów
vykovaliv@gmail.com

Serdecznie zapraszam do grupy „Wołanie z Wołynia”

http://groups.google.com/group/wolanie/browse_thread/thread/fc05914676a68dcd?hl=pl
23:08, kulturzentrum , Kalendarium Wołyńskie
Link
sobota, 16 stycznia 2010
16, 18, 25 stycznia - Kalendarium Wołyńskie. Granica II rozbioru rozdzieliła Wołyń prostą linią koło Ostroga do rzeki Zbrucz.
6 i 19 lutego 1772 r. - podpisano w Petersburgu i Wiedniu układy rozbiorcze między Rosją i Austrią. Granica II rozbioru rozdzieliła Wołyń prostą linią koło Ostroga do rzeki Zbrucz. http://groups.google.com/group/wolanie/browse_thread/thread/d350825fb596fd4f?hl=pl


16 stycznia 1938 r. - przez Sowietów został rozstrzelany ks. Feliks Zabuski (1895-1938), kapłan diecezji łucko-żytomierskiej. Urodził się w 1895 r. w Klimontach w gub. siedleckiej. Na kapłana wyświęcony w 1919 roku. Wikariusz w Zdołbunowie (1919) i katedry żytomierskiej (1920). W latach 1923-1925 administrator kilku parafii: Sławuta, Annopol, Szepetówka i Krzywin. Aresztowany w Sławucie 25 stycznia 1930 roku.
Zob.: Ks. Roman Dzwonkowski, "Losy duchowieństwa katolickiego w ZSSR
1917-1939", Lublin 1998, s. 525.

(...)

16 stycznia 1991 r. - papież Jan Paweł II podjął historyczną decyzję o odnowieniu hierarchii Kościoła katolickiego na Ukrainie, ustanawiając wówczas metropolitą lwowskim obrządku łacińskiego dotychczasowego administratora apostolskiego z Lubaczowa, ks. abp Mariana Jaworskiego, ordynariuszem żytomierskim ks. Jana Olszańskiego, zaś ordynariuszem kamienieckim ks. Jana Purwińskiego. Równocześnie powołani zostali dwaj biskupi pomocniczy dla archidiecezji lwowskiej: o. Rafał Władysław Kiernicki i ks. Marcjan Trofimiak.

http://groups.google.com/group/wolanie/browse_thread/thread/4143efc257a3eb4c?hl=pl

18 stycznia 1964 r. - z zesłania na Syberię został zwolniony ks. dr Bronisław Drzepecki, kapłan diecezji łuckiej. Urodził się 13 marca 1906 r. na Podolu. Święcenia kapłańskie przyjął 7 września 1930 roku.
Po studiach w Rzymie w 1937 r. otrzymał stopień doktora teologii. Był wicerektorem seminarium w Łucku, ale po wkroczeniu w 1939 r. bolszewików zmuszony był przenieść się do Huty Stefańskiej, gdzie został proboszczem (1941-1943), potem mianowany proboszczem w Kowlu. W 1944 z upoważnienia bpa A.P. Szelążka został wikariuszem generalnym diecezji żytomierskiej, ale już 10 stycznia 1945 r. zostaje aresztowany przez NKWD, jako szpieg Watykanu. Po 19 miesiącach więzienia, w lipcu 1946 r. zostaje skazany na 10 lat łagrów.
Początkowo pracuje w Charkowie przy załadunku wagonów, zimą 1947 r. przewieziony do Workuty, gdzie pracuje w kopalniach. Zwolniony z łagru w grudniu 1954 r. z zakazem opuszczania Workuty. Rok później został zameldowany w Zielonym Gaju, gdzie objął opieką duszpasterską zesłanych tam Polaków. Ponownie aresztowany 10 stycznia 1959 r. za działalność przeciwko władzy radzieckiej i skazany na 10 lat więzienia. Zesłany do Czumy k. Irkucka gdzie pracuje przy wyrębie lasów. Kiedy ciężko zachorował obniżono mu karę do 5 lat. Dnia 18 stycznia 1964 r. został zwolniony i udał się do Winnicy, potem
pozwolono mu pracować na Podolu - w parafiach Szarogród, Żmerynka, Czerniejowce i inne. Zmarł 8 września 1973 r. w Szarogrodzie i tam został pochowany.
Zob.: Ks. Roman Dzwonkowski SAC, "Leksykon duchowieństwa polskiego
represjonowanego w ZSRS 1939-1988", Lublin 2003, s. 202-205; Ks.
Witold Józef Kowalów, "Ks. Bronisław Drzepecki (1906-1973)", [w:]
"Wołanie z Wołynia" nr 1 (80) ze stycznia-lutego 2008 r., s. 45-47.

http://tinyurl.com/nazwiskozydowskieCzuma

25 stycznia 1930 r. - w Sławucie został aresztowany ks. Feliks Zabuski
(1895-1938), kapłan diecezji łucko-żytomierskiej. Urodził się w 1895
r. w Klimontach w gub. siedleckiej. Na kapłana wyświęcony w 1919 roku.
Wikariusz w Zdołbunowie (1919) i katedry żytomierskiej (1920). W
latach 1923-1925 administrator kilku parafii: Sławuta, Annopol,
Szepetówka i Krzywin. Aresztowany w Sławucie 25 stycznia 1930 roku.
Rozstrzelany przez Sowietów 16 stycznia 1938 roku.
Zob.: Ks. Roman Dzwonkowski, "Losy duchowieństwa katolickiego w ZSSR
1917-1939", Lublin 1998, s. 525.

http://groups.google.com/group/wolanie/browse_thread/thread/55d6cd08e3cc5ded?hl=pl
16:08, kulturzentrum , Kalendarium Wołyńskie
Link
poniedziałek, 28 grudnia 2009
Witold Bohdan Stański: Dr.-Ing. Jan Czekajewski "die jüdischen Polizisten in den jüdischen Gettos wurden nicht verfolgt"

Witold Bohdan Stański                                                                    28.12.2009

Anton-Heinen-Str. 19

47807 Krefeld

E-Mail: stanski@t-online.de

 

Demjanjukprozess in München

 

Vor mehreren Monaten begann in München der Prozess gegen Iwan Demjanjuk, der während des zweiten Weltkrieges angeblich tausende Menschen (vor allem Juden) ermordet hatte.

 

Seit über 42 Jahren bemühe ich mich, zur besseren Beziehung und Versöhnung zwischen Polen, Deutschen und Ukrainern beizutragen. Selbst überlebte ich mehrmals den Krieg, wie durch ein Wunder. Ich verlor jedoch im Jahre 1943 meine Verwandten, die von den nationalistischen ukrainischen Banden (OUN-UPA) in Wolhynien bestialisch ermordet wurden. Betroffen waren mein Großvater, meine Großmutter, zwei Onkel, zwei Tanten und teilweise deren Kinder, die in den tragischen Pogromjahren ihr Leben verlieren mussten, nur deshalb, weil sie Polen waren.

Trotz der schrecklichen persönlichen Erlebnisse als kleines Kind sowie des verbliebenen Traumas, welches noch bis heute besteht, hege ich keine Hassgefühle gegenüber den Mördern oder deren Nachkommen, sondern suche nach Möglichkeiten zur Versöhnung und Verzeihung im Sinne der historischen Wahrheit. Aus diesem Grunde habe ich zwei Bücher geschrieben und herausgegeben.

 

Dr.-Ing. Jan Czekajewski, gebürtiger Pole, der seit 1962 in Schweden und seit 1968 in den USA lebt, hat mich ermutigt, seine Stellungnahme zu dem laufenden Prozess in München ins Deutsche zu übersetzen und an verschiedene Journalisten zu versenden.

Seine Meinung schätze ich sehr und glaube, dass Iwan Demjanjuk schon durch eine fünfjährige Haft in der Todeszelle in Israel für angebliche Hilfen als Wachmann in Sobibor während des zweiten Weltkrieges genügend bestraft wurde. Seine letzten Lebensjahre sollte der 89-jährige Greis mit seiner Familie und seinem Sohn in Amerika verbringen und nicht als Sündenbock für deutsche Naziverbrecher büßen.

 

Jan Czekajewski verfasste am 5. Dezember 2009 einen Lesebrief im Internet in polnischer Sprache, und ich hoffe, dass die deutschen Redakteure diesen in ihren Zeitungen veröffentlichen werden:

 

„Im November 1942, als ich 8 Jahre alt war, ging ich langsam in Richtung Stadtmitte in Częstochowa (Tschenstochau), um eine illegale, konspirative Schule zu besuchen. Polnische Schulen waren seit mehreren Monaten geschlossen und in deutsche Kasernen und Militärkrankenhäuser umgewandelt. Es war schon das dritte Jahr der deutschen Okkupation, die uns Hunger und Erniedrigung bescherte.

Polnische illegale Schulen, die man „Komplety“ nannte, wurden in privaten Wohnungen untergebracht. Man hat uns dort unter anderem polnische Geschichte beigebracht. Meine Schule existierte nicht lange, da die Gestapo meine Lehrer verhaftete und sie nach Auschwitz ( Oświęcim) schickte.

Die Deutschen haben behauptet, dass die Schulen für die Polen nicht notwendig waren, da Polen nur für die Sklavenarbeit für das Deutsche Reich vorgesehen wurden und für solche Arbeiten eine Berufsausbildung ausreichen würde.

Die „Komplety“, die ich besuchte, befanden sich ca. drei Kilometer von der Śniadecki Straße wo  wir wohnten.

 

Eines Tages ging ich zum Schulunterricht durch die Handlowa Straße und sah ca. 100 sowjetische Kriegsgefangene, die von zwei deutschen Soldaten zur Zwangsarbeitsstelle eskortiert wurden. Auf der linken Seite der Handlowa Straße befand sich ein Feld mit geerntetem Weißkohl und dessen gefrorenen Resten, da es in diesem November sehr frostig war. Die deutschen Soldaten erlaubten, nach der Bitte der Gefangenen, das geerntete Feld zu betreten. Sie liefen und warfen sich auf die Reste der Kohlblätter und aßen sie wie die besten Delikatessen. Ein Russe oder vielleicht Ukrainer deutete mir mit verzweifelten Gesten seinen großen Hunger an und bat mich um ein wenig Brot. Als Dank bot er mir ein Spielzeug an, welches er im Lager selbst mit einem Klappmesser angefertigt hatte. Ich konnte den Anblick eines verhungerten erwachsenen Menschen nicht ertragen und gab ihm zwei Scheiben Schwarzbrot mit Margarine, die ich von meinen Eltern als zweites Frühstück in der Schule bekommen hatte. In der Schule erhielten wir warme Magermilch, aber das Brot mussten wir von zu Hause mitbringen. Der sowjetische Gefangene überreichte mir als Dank ein Spielzeug aus Holz in Form eines Krokodils.

Als die Lehrerin mich in der Schule fragte, warum ich kein Brot hatte, erzählte ich, dass ich es dem hungrigen sowjetischen Gefangenen oder einem Ukrainer gegeben habe. Die Lehrerin stellte mich vor die Tafel und sagte, dass ich als Vorbild für andere sein müsste, da wir trotzdem unseren Feinden, wie in diesem Fall die Russen, einem hungernden Menschen helfen sollten, egal ob er Feind oder Freund wäre.

So lange ich mich erinnern kann, war es das einzige Mal während meiner Schulzeit, bei dem mir ein solches Lob vor der ganzen Klasse ausgesprochen wurde.

 

Nach dem Kriege erfuhr ich, (...)

 

Viele Jahre danach, in den achtziger Jahren, kam mein Freund aus Polen zu mir in die USA und brachte ein Spielzeug für meine damals einige Jahre alte Tochter mit. Zu meinem Erstaunen war es ein Krokodil aus Holz und identisch mit meinem damaligen Spielzeug, das ich von dem sowjetischen Gefangenen 1942 für zwei Scheiben Brot bekommen habe. Das Geschenk meines Freundes habe ich für mich behalten und besitze es bis heute noch. Dieser Anblick erzeugte bei mir eine dramatische Erinnerung an meine Kindheit während des Krieges. Was aus meinem damaligen Originalkrokodil des russischen Gefangenen  geworden ist, kann ich nicht sagen, da ich während so vielen Jahren öfter sowohl in Polen wie auch im Ausland umgezogen bin.

 

Heute, am 1. Dezember 2009, sehe ich im amerikanischen Fernsehen den 89-jährigen Greisen Iwan Demjanjuk, der auf einer Trage zum Prozess vor dem deutschen Gericht in München getragen wurde. Er wurde verdächtigt, im Konzentrationslager in Sobibor bei Verbrechen der Nazideutschen beteiligt gewesen zu sein.

Es könnte möglich sein, dass ich gerade von Iwan Demjanjuk  das Krokodil aus Holz geschenkt bekam, und dass Demjanjuk in Angesicht des Hungertodes gezwungen war, die Stelle eines deutschen Wachmannes zu übernehmen. Hungernde Menschen haben sich oft bei den Wachmannschaften gemeldet oder bei der Armee des Generals Wlasow, die auf der deutschen Seite während des zweiten Weltkrieges gekämpft haben.

 

Es ist mir nicht möglich zu sagen, ob Demjanjuk als Lagerwachmann tätig war, da er es verneint. Wenn er jedoch der Wachmann war, wer von uns würde angesichts des Hungertodes anders handeln? Wir hätten vermutlich versucht, unser Leben wenigstens um einige Monate zu verlängern, ähnlich wie es auch die jüdischen Polizisten in den jüdischen Gettos getan haben: solche Polizisten, die eigene Brüder verhafteten und in die Viehwagons trieben, um anschließend in den Gaskammern von Auschwitz und Treblinka vergast zu werden. Diese Leute wurden nicht verfolgt, da wir ihre damalige spezielle Situation verstehen.

 

Warum ist jetzt Iwan Demjanjuk heute so wichtig? Wir sollten bedenken, dass er schon von dem israelischen Gericht zu Tode verurteilt und anschließend frei gesprochen wurde, als man ermittelte, dass Iwan Demjanjuk nicht der gesuchte Verbrecher Iwan Grosny von Treblinka war, der 1945 verstarb. Damals saß Iwan Demjanjuk fünf Jahre in der Todeszelle in Israel und wartete auf seine Exekution.

Die Extradition von Demjanjuk nach Deutschland ist eine Ironie, (...)

 

Ich kann jedoch meinen Eindruck nicht abbauen, dass die ganze Angelegenheit mit Demjanjuk keinen gemeinsamen Punkt mit seiner Schuld oder seiner Person zu tun hat. Er ist ein Sündenbock und Propagandawerkzeug für bestimmte Gruppen im amerikanischen Justizministerium, welche verzweifelt die Gründe für ihre Existenz suchen. Sie haben ein großes Problem damit, da solche Menschen wie Demjanjuk ganz einfach aussterben.

 

Demjanjuk sollte in den USA und nicht in Deutschland vor Gericht stehen. Er war mehrere Jahre amerikanischer Staatsbürger. Die Vereinigten Staaten waren am Krieg mit Deutschland beteiligt, als die mutmaßlichen Verbrechen begonnen wurden. Vermutlich wurden auch in Sobibor amerikanische Staatsbürger ermordet, die während des Krieges in Europa kämpften und von Deutschen ins Lager als Kriegsgefangene gesteckt wurden.

Warum also wurde Demjanjuk von keinem amerikanischen Gericht angeklagt? Vermutlich deshalb, da die amerikanische Justiz, trotz vielen Mängeln,  mehr Beweise verlangt, um eine Schuld auszusprechen. Die Vorwürfe, die man Demjanjuk macht, sind schwach und nicht überzeugend. Es leben keine Zeitzeugen, und es ist nicht möglich, dass ein junger ukrainischer Bursche, damals Halbanalphabet, mit eigenen Händen tausende Menschen töten konnte. Man hat ihn nach Deutschland ausgeliefert, da die Deutschen ihr eigenes Interesse zeigen wollen, dass man Kriegsverbrecher in Deutschland verurteilt. Dabei versucht man seit Jahren, die eigene Schuld zu leugnen oder zu mildern.

„Den Menschen hat man, den Paragrafen findet man“ sagten zynisch sowjetische NKWD und KGB. Die gleiche zynische Einstellung sieht man im Prozess gegen Demjanjuk in München.“

 

Diesem oben übersetzten Lesebrief von Dr.-Ing. Jan Czekajewski kann in fast allen Punkten zugestimmt werden, obwohl auch eine andere Meinung vertreten werden könnte.

 

In meinem ersten historischen Buch beschrieb ich Tragödien von Deutschen, die nach dem Pakt Ribbentrop-Molotow und anderen Vereinbarungen zwischen Hitler und Stalin Wolhynien, Bessarabien und andere Gebiete seit Januar 1940 verlassen mussten, obwohl sie seit mehreren Jahrhunderten als Deutschstämmige in Frieden mit Ukrainern, Polen, Russen und anderen Nationen gelebt haben. Juden wurden durch die Nazis in mehreren Konzentrationslager vergast oder auf den Straßen ermordet. Holocaust an unschuldigen Menschen sollte nie zustande kommen, wie auch die Ermordung von Millionen Slawen.

 

Wir sollten solche Untaten nie vergessen und alle Toten in Erinnerung für weitere Generationen behalten. Man sollte jedoch keine Unterschiede zwischen Nationen machen, die Opfer von Nazideutschland wurden. Aber gerade das beobachten wir seit mehreren Jahren, dass die Juden als einzige Opfer und als ausgewähltes Volk in der ganzen Welt dargestellt werden. Die riesigen Geldforderungen, die die Juden noch heute von vielen Staaten verlangen, erzeugen nur mehr Antisemitismus in der ganzen Welt.

 

So sehe ich auch die Forderung von Juden zur Bestrafung von Iwan Demjanjuk durch das deutsche Gericht.

 

Ich hoffe, dass der Prozess in München möglichst schnell beendet wird, und dass wir uns in Europa und in den USA mehr auf die jüdischen und christlichen Lehren besinnen können. 

http://donbas.blox.pl/resource/Demjanjukprozess.pdf
Tagi: Demjanjuk
18:36, kulturzentrum , manowce, PORYCK, żydokomuna
Link
niedziela, 27 grudnia 2009
ks. Tadeusz Zurawski, SDB: Cmentarz Derażne
 

sowa:

Cmentarz Derażne

ks. Tadeusz Zurawski, SDB

 

sowa:

Cmentarz Derażne

ks. Tadeusz Zurawski, SDB


18:14, kulturzentrum , ks. Tadeusz Zórawski
Link
poniedziałek, 16 listopada 2009
Ile osób, z jakiej grupy etnicznej sprowadzono do Związku Sowieckiego z terenu Polski od 16 listopada 1939 do lipca 1941?


Ile osob, z jakiej grupy etnicznej sprowadzono do Związku Sowieckiego
z terenu Polski od 16 listopada 1939 do lipca 1941?


http://groups.google.de/group/wolanie/browse_thread/thread/2e3e6bd6cf5fc336?hl=uk

Nie umiem odpowiedzieć na Pańskie pytanie.
pozdrawiam z Ostroga nad Horyniem
ks. Witold

20:41, kulturzentrum , żydzi w UPA
Link
piątek, 16 października 2009
Prawda o udziale żydów w dokonanej przez UPA zagładzie Narodu Polskiego na Wołyniu wychodzi na jaw ...


W listopadzie 2007 roku podczas oficjalnej wizyty Prezydenta Ukrainy w Izraelu Wiktor Juszczenko nieoczekiwanie obwieścił, że OUN i UPA w żaden sposób nie były związane antysemickimi działaniami i że statutowe dokumenty tych organizacji nie zawierają żadnych antysemickich ustaleń. "Żadne archiwum nie potwierdza dzisiaj ani jednej akcji typu egzekucyjnego (karnego) przeciwko Żydom, w której braliby udział bojownicy UPA lub inne podobne organizacje" - oznajmił szef państwa ukraińskiego. "Rozumiem, że wiele działań propagandy sowieckiej nabrało siły stereotypu, ale my mamy prawo mówić, że prawda jest inna." (...)

Żydzi w UPA

  Na tle przedstawionych powyżej faktów paradoksem może wydawać się to, że informacja o udziale Żydów w UPA nie okazuje się czystą nieprawdą. W swoich wspomnieniach naczelnik SB OUN  Mykoła Łebedź pisze: "Większość lekarzy UPA była Żydami, których UPA uratowała od likwidacji przez hitlerowców. Lekarze - Żydzi byli uważani za pełnoprawnych obywateli Ukrainy i dowódców - oficerów ukraińskiej armii. Tu koniecznie należy podkreślić, ze oni wszyscy rzetelnie wypełniali swoje ciężkie obowiązki, pomagali nie tylko żołnierzom, lecz także ludności, dokonywali objazdu terenu, organizowali szpitale polowe i szpitale w zamieszkanych miejscowościach. Nie porzucali bojowych szeregów  w ciężkich sytuacjach nawet wtedy, gdy mieli możliwość przejścia do czerwonych. Wielu z nich poległo żołnierską śmiercią w walce za te ideały, za które walczył cały naród ukraiński." [18]

  Słowa te można byłoby nazwać zwyczajnym łgarstwem, gdyby nie znajdowały potwierdzenia w sowieckich dokumentach. 30 października 1943 roku komisarz i dowódca działającego na Wołyniu partyzanckiego zgrupowania Begma zawiadomił ukraiński sztab partyzancki: "Nacjonaliści w Dąbrowicy zmobilizowali wszystkich krawców do przygotowania ciepłej odzieży na zimę. Według ostatniego rozporządzenia sztabu nacjonaliści obecnie przyjmują do siebie wszystkich za wyjątkiem Polaków. Obecnie wśród nacjonalistów znajduje się wielu Żydów, szczególnie lekarzy." [19]
(...)
http://www.stankiewicze.com/ludobojstwo/kwestia.html
http://www.stankiewicze.com/ludobojstwo/lwow_w_dzien.mp3
23:58, kulturzentrum , żydzi w UPA
Link
środa, 14 października 2009
Włodzimierz Odojewski: Prawdy nie da się pogrzebać. - Wiktor Poliszczuk
Foto: Piotr Kaleta, Warszawa. Stowarzyszenie Kresowe 'Podkamień'

- zdjęcia wykonane przeze mnie na uroczystości wręczenia pośmiertnie lauru "Polonia Mater Nostra Est" Wiktorowi Poliszczukowi w dniu 16 kwietnia 2009 r.  Przyznał mu go Kresowy Ruch Patriotyczny, a odznaczenie odebrała jego żona

10 października 1925 r. – w Dubnie urodził się Wiktor Poliszczuk, politolog, historyk, publicysta i dziennikarz. Autor książki pt. „Gorzka prawda – zbrodniczość OUN-UPA” (Toronto 1995) i wielu innych książek i artykułów na ten temat. Zmarł 17 listopada 2008 r. w Toronto.

http://groups.google.de/group/wolanie/browse_thread/thread/f9676cc60cd41906?hl=uk
20:37, kulturzentrum , Stowarzyszenie Kresowe 'Podkamień'
Link
niedziela, 11 października 2009
6 listopada Derażne na Wołyniu, Msza św. za Dusze Zmarłych i Pomordowanych Polaków
Od PKN
04:34, kulturzentrum , ks. Tadeusz Zórawski
Link
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16