Towarzystwo Kultury Polskiej na Donbasie - śp. Prezes Ryszard Zieliński zmarł 22.2.2008 w Makiejewce - Ks. Witold Józef Kowalów w Diecezji Łuckiej na Wołyniu - ks. Jarosław Wiśniewski tymczasem na misji w CHINACH - Eugeniusz Lubański, Kijów
| < Marzec 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Sowa Magazyn Europejski

Utwórz swoją wizytówkę
środa, 21 września 2005
3. do Stelmachowskiego, Andrzeja prezesa "Wspólnoty Polskiej" list otwarty - Donieck na Ukrainie, 07.06.05r.

Pisząc ten bolesny list, przez trzy tygodnie w szpitalu, dziś otrzymałem wiadomość, że nasz pokoik- siedziba opieczętowana – koniec umowy i nie wypłacony dług za utrzymanie, telefon też odłączony. Tu mogą ucieszyć się ci, kto podawał informację dla W.P.: "gazeta jest wydawana nieregularnie…" Rzeczywiście, w podobnych sytuacjach, kiedy nie mamy możliwości dostać się do jedynego komputera z oprogramowaniem redakcyjnym, może do tego dojść, że w czerwcu opóźnimy się, … a może i nie.

Polacy zawsze walczyli we wszystkie czasy za Wiarę, za Honor, za Ojczyznę, za sprawiedliwość, za naszą tożsamość, ginęli za wolność i niepodległość z wrogami, ginęli w GUŁAGach stalinowskich. Co druga rodzina polska na Donbasie była represjowana, deportowana ( ze Lwowa i Kresów), niosła straszny krzyż "wrogów ludu" ( podobnie jak i moja rodzina – brat ojca - Maksymilian…)

A tradycja Polaków oderwanych od Ojczyzny, pozostałych na terenach byłego Związku Radzieckiego nie powinna ulec zapomnieniu w Polsce.

I choć dzisiaj tak "nowocześni działacze polonijni" na Wschodzie, jak i niektórzy ich wspierający w Polsce drwią z naszej "zastarzałej " mentalności, określając nas "niewolnikami przeszłości", o czym pisze z bólem ulubiony przewielebny ksiądz prałat Zdzisław Peszkowski – pozostaniemy nimi i nigdy nie wykreślimy z pamięci historię "Golgoty Wschodu", tragedię męczeństwa Polaków i kościoła katolickiego. Tą nigdy nie zrozumiana im mentalność każdego Polaka na Wschodzie, tą mentalność, którą my, dzieci wojny widzieliśmy i wyczuwaliśmy sercem w swych rodzinach, kiedy likwidowano, zamykano i kościoły we Lwowie, kiedy podczas kazania w kościele Św. Marii Magdaleny jedyny ksiądz na cały Lwów zwrócił się do parafian z prośbą pójść do zamykanego przez władze kościoła p.w. Św. Elżbiety i wziąć do swych domów wszystko, co możliwe. Wtedy to, widząc mnóstwo narodu (przeważnie rodzin oficerów sowieckich) unoszących dywany, obrazy, ogromne kandelabry i nawet piękne klęczniki, ojciec podniósł małą figurkę Pana Jezusa z gwoździem u stóp, lecz "uwolnioną od krzyża" i bez rąk i cicho powiedział: " To jedynie, co weźmiemy…" Dziś jest to naszą relikwią rodzinną, a w moim sercu i pamięci pozostały na zawsze łzy ojca…

Ileż wytrwałości, męstwa i odwagi, głębokiej wiary zachowało w sobie starsze pokolenie Polaków tu, daleko na Wschodzie, w Donbasie, ci, kto walczył za Ojczyznę, jak 14-letni żołnierz Piotr Malecki, czy nieznany bohater AK ( w Wilnie) – pan "Konrad", który ukrywając się w kopalniach Donbasu od prześladowań – do dnia dzisiejszego ze strachem pisze po polsku pełne miłości do Ojczyzny wiersze pod tym pseudonimem, przekazując naszemu je duszpasterzowi, a dziecko Warszawy Lola Kalwa kontuzjowana wywieziona do Związku Radzieckiego, inwalida I grupy, w swych wierszach marzy o spotkaniu z kochaną Warszawą, modląc się do Matki Bożej Królowej Polski…

A znani prezesi organizacji polskich Donbasu, którzy przeżyli GUŁAGi, Sybir, Kazachstan. Jak Prezes pierwszej na Ukrainie organizacji polskiej z Ługańska ś.p. Marceli Rek, szanowny nie tylko pośród Polaków, lecz i mieszkańców, władz miejscowych – walcząc z biurokracją i okłamaniem poszczególnych urzędników (d.s. polonijnych) w Polsce odszedł do Pana po dwu wylewach…A lubiany Prezes Zygmunt Forstman – Sybirak, zmuszony był podać się do dymisji po wsparciu "aferzysty" - prezesa, który po 10 miesiącach uciekł za granicę ze sprzętem i pieniędzmi Senatu i Wspólnoty Polskiej.

Ryszard Zieliński

TKPD: tel. (00380-6232) 6-65-33.         

www.polacy.donbass.inep.net

Duszpasterz ks. proboszcz Jarosław Wiśniewski: tel.(00380-62-32) 6-79-92 orient@makeevka.net adres kaplicy: 862-08 Makiejewka, ul. Lenina, 30  obwód Doniecki, Ukraina.

21:48, kulturzentrum , Ryszard Zieliński
Link
ks.Jaroslaw Wisniewski

Nie powiem, bym cieszyl się z tego, ze „Polakow Donbasu” wypedzono z Donieckiej siedziby w prestizowym biurowcu Ministerstwa Gornictwa. Tam było ciasno ale latwo dotrzec polonusom z kazdeego rejonu Doniecka. Teraz w Makiejewce będzie im trudniej. Ciesze się jednak, ze Zarzad Towarzystwa zaufal mi i poprosil o goscine. Uwazam to za wyroznienie i promocje Makiejewki a także szanse, by okazac wzajemnosc. Powody radosci i wdziecznoscibardziej szczegolowo opisze za chwile.


Jako polski kaplan na Donbasie (Wschodnia Ukraina) i kapelan Miejscowej Polonii osmielam sie zwrocic z prosba o zbadanie sytuacji miejscowej polskiej organizacji, ktora mimo licznych apeli Prezesa Towarzystwa Kultury Polskiej na Donbasie (TKPD) po kilku latach plodnej dzialalnosci, znalazla sie na bruku, bez pomieszczenia w Doniecku i obecnie znalazla czasowy przytulek na przedmiesciach w mojej niewielkiej kaplicy w Makiejewce. Tej sprawie poswiecam ponizszy (zapewne kontrowersyjny ale gleboko osobisty i szczery) tekst. W zalaczniku List otwarty Prezesa TKPD Ryszarda Zielinskiego.

 

ks. Jaroslaw Wisniewski

 Original Message -----

Sent: Sunday, July 31, 2005 11:46 PM
Subject: Polacy Donbasu
http://www.orient.to.pl/gallery2/zd2-23.jpg
21:07, kulturzentrum , ks.Jaroslaw Wiśniewski
Link
1 ... 16